Album Bremer/McCoy – Kosmos [2024] duńskiego duetu złożonego z basisty Jonathana Bremera i pianisty Mortena McCoya, urzeka swoją subtelnością i emocjonalnym ciężarem. Tworząc muzykę, która zrodziła się z improwizacji, artyści oferują podróż w głąb medytacyjnych, eterycznych przestrzeni, które – choć minimalistyczne, kryją w sobie niezmierzone pokłady ciepła i spokoju. Kosmos jest naturalną ewolucją brzmienia duetu. Ich wczesne eksperymenty z muzyką dub zdają się odbiegać od tego, co słyszymy na płycie zdominowanej lekkimi w formie, marzycielskimi melodiami zbudowanymi z niezwykłym wyczuciem. Dziesięć kompozycji składających się na album przypomina życzliwe miniatury wyrażające takie motywy jak wdzięczność, spokój ducha i optymizm. Muzyka pozbawiona nagłych zwrotów akcji płynie naturalnie – niczym strumień wciągający słuchacza w nieśpieszny, ale zajmujący świat dźwięków.
Jednym z największych atutów płyty jest umiejętność kreowania atmosfery będącej próbą odtworzenia emocji towarzyszących koncertom na żywo. Bremer i McCoy traktują Kosmos jako formę kontemplacji, gdzie nie ma miejsca na indywidualne popisy czy precyzyjne planowanie. Zamiast tego artyści stawiają na spontaniczność i otwartość, pozwalając muzyce nabrać odpowiednich właściwości. Jak zauważa Bremer: próba wymuszenia określonych dźwięków oddala twórcę od samej istoty muzyki, a prawdziwa wolność artystyczna polega na słuchaniu, jak muzyka samoistnie oddziela się od palców.
Kosmos nie szuka łatwych rozwiązań ani natychmiastowych emocji. Album Jonathana Bremera i Mortena McCoya wymaga natchnionej uwagi – gotowości do zanurzenia się w brzmieniowych subtelnościach. Dla tych słuchaczy, którzy otworzą się na skupioną atmosferę płyty, Kosmos być może stanie się introspektywną podróżą w głąb ciepłych, otulających pejzaży, co pod ciężarem ołowianych chmur, nieustępliwej fali deszczu i wielkiej wody, może okazać się pokrzepiającą alternatywą dla potarganych nerwów.
Bremer McCoy Music, 2024
Foto: Flickr
W piątym dniu nieprzerwanej ulewy nie chce nam się już niczego - nawet słuchania muzyki.
OdpowiedzUsuńWczoraj pomagałem układać worki z piaskiem. Dzisiaj pomocy ciąg dalszy. Trzymajcie się!
UsuńJaka jest u ciebie sytuacja?
OdpowiedzUsuńWrocław obroniony i wszystko wskazuje na to, że mój rodzinny Brzeg Dolny po heroicznej walce mieszkańców z przeciekami na wałach, również. Dzisiaj fala powodziowa zaczyna już opadać, więc jestem dobrej myśli.
UsuńWspaniała wiadomość !!!!
OdpowiedzUsuń