Ed O'Brien od lat pełni w Radiohead rolę szczególną, o której dosyć rzadko się mówi. To gitarzysta odpowiedzialny za atmosferę nagrań, za pogłosy, za soniczne plamy dźwięków, za to, co nadaje utworom Radiohead głębię i natychmiastową rozpoznawalność. Na drugiej solowej płycie Blue Morpho [2026] artysta zabiera tę wrażliwość na własne podwórko i buduje z niej siedem utworów o różnorodnej tożsamości, w której motywy wędrują, zmieniają barwę i rosną jak organizm pączkujący w kolejnych podziałach. Album nie stawia na błyskawiczny efekt, ale uruchamia proces zjawisk zachodzących na osi czasu – zjawisk skupionych, a zarazem niezwykle sugestywnych. Blue Morpho wyrasta z trudnego okresu zawieszenia pamiętającego okres pandemicznego zamknięcia. O'Brien otwarcie mówi o depresji, z której wychodził w trakcie powstawania materiału. Czas spędzony na walijskiej prowincji, szkicowanie pomysłów na gitarze akustycznej i wsparcie od przypadkowo spotkanych muzyków, zainicjowało powstanie sze...
Od kiedy szkocki duet Boards of Canada pojawił się na scenie, działał jak zniekształcony układ optyczny rzucający snop światła poza perspektywę ich rówieśników. Gdy na początku lat dziewięćdziesiątych wszyscy pędzili w stronę futurystycznych brzmień w stylu Autechre czy Aphex Twin, bracia Michael i Marcus Eoin Sandisonowie wybrali inną drogę, tworząc dźwięki będące czymś w rodzaju wykrzywionego, mgławicowego snu. W muzyce duetu każdy szmer pozostaje śladem analogowego zużycia, a każda faktura przypomina chwiejny krok w nie do końca odtworzone wspomnienia, w których marzenia senne mieszają się z żywą materią. Wydany po latach milczenia album Boards of Canada – Inferno [2026] kontynuuje tę stylistykę, ale podkręca jej napięcie, prowadząc słuchacza ku przestrzeniom gęstszym, bardziej grawitacyjnym, obciążonym kaskadami dźwiękowych metafor. Tytuł płyty uruchamia natychmiastowy trop literacki. Dantejskie piekło z jego kręgami staje się matrycą, przez którą duet ogląda historię ludzkości....