Twisted Teens wyrasta z miejsca o własnym pulsie i wyrazistym języku. Słychać w nim Nowy Orlean, choć nie w formie grającej pocztówki, a w wersji szorstkiej, przybrudzonej, nasiąkniętej dźwiękiem ulicznych parad sąsiadujących z hałasem garażowych wzmacniaczy. Zespół nie próbuje odtwarzać lokalnego folkloru ani składać grzecznego hołdu lokalnej tradycji. Biorą z niej nerw, zadziorność i poczucie ciągłego ruchu, po czym wrzucają te atrybuty w sam środek rockowego ogniska. Efekt ma w sobie coś z rozedrganej hybrydy garażowego country-rocka, surowego punku i nowoorleańskiej melancholii przepuszczonej przez pudło stalowej gitary. Na płycie Twisted Teens – Blame the Clown [2026] najciekawsze pozostaje napięcie między dwoma biegunami. Z jednej strony słychać kanciastą energię opartą na powtórzeniach, chropowatości i rytmicznym naporze, z drugiej pojawia się pedal steel RJ Santosa – instrument zwykle kojarzony z liryzmem, przestrzenią i nostalgicznym oddechem, a wszystko razem idealnie...
Płyta Aukai – Chambers [2026] zatrzymuje nas w pół drogi pomiędzy wspomnieniami a teraźniejszością. Uznany niemiecki twórca Markus Sieber otwiera przed słuchaczami przestrzeń zbudowaną z paradoksów: intymną, a zarazem rozległą, minimalistyczną w środkach, ale bogatą w emocjonalny rezonans przesiąknięty historią i akustyczną doskonałością. Znaczenie miejsca okazuje się tu fundamentalne. Album powstał w dawnym kompleksie Funkhaus we wschodnim Berlinie. Saal 3 – studio przeznaczone niegdyś dla kameralistyki, a po zmianach ustrojowych ponownie ożywione przez Nilsa Frahma, działa na twórczą passę Siebera jak dodatkowy rezonator. Nie chodzi wyłącznie o akustykę, bardziej o ducha miejsca, o ciszę mającą własną fakturę, o atmosferę sprzyjającą minimalistycznym gestom. Sieber rozłożył pracę nad tym materiałem na trzy odrębne dni rozciągnięte w czasie na przestrzeni dwóch lat, a z sytuacyjnych ograniczeń uczynił rdzeń estetyki całego projektu. Rozproszona organizacja pracy łatwo mogła d...