Przejdź do głównej zawartości

Podejdź bliżej


Duet Tomora jest efektem ścisłej współpracy Toma Rowlandsa z The Chemical Brothers i norweskiej wokalistki electropop Aurory. Rezultatem jest debiutancki album Come Closer [2026], do którego Rowlands wnosi doświadczenie, klubową dyscyplinę oraz wyczucie dramaturgii znane z dużych scenicznych form, Aurora zaś prowadzi narrację głosem o jasnej barwie i nordyckiej eteryczności. Brzmieniowo album krąży wokół techno i house’u, co pewien czas zahacza o trip-hop i psychodeliczne rozmycia z wyraźnym ukłonem w stronę popowej chwytliwości. Rowlands układa wszystkie warstwy z dużą kulturą: pulsująca elektronika, stopa i bas potrafią uderzyć efektownie i mocno, ale w miksie nigdy nie brakuje miejsca na wokal. Hipnotyzujący głos Aurory bywa raz kruchy, raz potężny. Często jest traktowany jak odrębny instrument, zawsze odpowiednio wyeksponowany i trzymający się blisko słuchacza.


Już w utworze tytułowym słychać całą magię tego połączenia: spokojne wprowadzenie, konsekwentne budowanie i finał oparty na rosnącej ekspresji. Wokal wchodzi na granicy szeptu i od pierwszych chwil zatrzymuje nieziemską aurą prowadzonej melodii. Rowlands buduje napięcie z drobnych fragmentów przemycających elementy niepokoju, ale kulminacja nie przychodzi w formie instrumentalnego wzmożenia, tylko nagłej eksplozji wokalnej przecinającej całą aranżację jak skalpel. W tym momencie zaczynamy rozumieć, dlaczego ta osobliwa fuzja musi działać. 

W innym miejscu nagranie A Boy Like You pokazuje bardziej zmysłową stronę duetu. Głos Aurory schodzi o dwie oktawy w dół, podczas gdy Rowlands podkłada chyba najgłębszy bas, jaki nagrał w swoim życiu, a potem rozbłyska całą masą psychodelicznych efektów. To prawdopodobnie najbardziej oryginalne nagranie w tym zestawie.


Punktem centralnym pozostaje Ring The Alarm. To energiczny klubowy numer zbudowany z precyzją zegara szwajcarskiego. Rowlands przypomina tu wszystkim konkurentom, jak buduje się utwór, umiejący sympatyków techno błyskawicznie przywołać na parkiet. Z kolei Aurora odpowiada popisem absolutnej kontroli nad głosem. I tu pojawia się produkcyjna różnica. Gdy nagranie dochodzi do punktu, w którym na klasycznej płycie Chemical Brothers zwyczajowo wybuchał niekontrolowany chaos – Rowlands delikatnie hamuje, nie pozwala, by piosenka zakończyła się jakimkolwiek zgrzytem. 

Ten mechanizm eleganckiego zaniechania przewija się przez całą środkową część płyty. Utwory My Baby, Somewhere Else czy Drink The Light – wszystkie są bardzo dobre, żadnej piosence nie można niczego zarzucić, są dokładnie takie, jak powinny być. Można je przestawić w dowolnej kolejności i nikt tego nie zauważy. Zmiana przychodzi dopiero na końcu. Wavelengths oparty na rozciągniętych dronach i zniekształconym głosie Aurory jest drugim fragmentem płyty, na którym gasną światła. Po nim Side by Side i The Thing powoli odbudowują napięcie, a finałowy In A Minute zamyka całość eksplozją niezmąconej euforii. 

Najdziwniejszą i najbardziej fascynującą cechą Come Closer jest to, że w kategorii muzyki techno nie ma na nim złego utworu. Nie ma nawet jednego słabego momentu. Ten album jest tak kompetentny, tak ciekawie zbudowany, tak idealnie zmiksowany, że ten odurzający perfekcjonizm może stać się jego wadą. To nie jest jeszcze arcydzieło, raczej udana przymiarka do czegoś większego, chociażby z tego powodu dalsze losy tej obiecującej kolaboracji warto mieć na uwadze.


Fontana Records, 2026
Foto: danlovetv.




Komentarze