Kessoncoda – londyński, dwuosobowy kolektyw perkusisty Toma Sunneya i klawiszowca Filipa Sowy opiera swoje brzmienie na luźnym przeplocie akustycznych form jazzowych z elektroniką. Duet czerpie również wpływy z ambientu, rocka, breakbeatowych rytmów czy muzyki filmowej. Nie jest więc zaskoczeniem, że prowadzona przez trębacza Matthew Halsalla, a mająca siedzibę w Manchesterze wytwórnia Gondwana Records, zainteresowała się twórczością formacji – zwłaszcza że szeroka przestrzeń, w której odnajdują się młodzi muzycy, niesie w sobie brzmieniowe elementy charakterystyczne dla innych podopiecznych wytwórni, takich jak: GoGo Penguin, Portico Quartet czy Hania Rani. Efektem porozumienia z Gondwaną jest debiut Kessoncoda – Outerstate [2024].
W obrębie dziesięciu kompozycji Outerstate imponujące jest to, jak Sowa buduje wielowarstwowy łuk narracyjny swobodnie przemieszczający się przez różne tematy, nastroje i przepływy intensywności, podczas gdy Sunney niesiony na fali jego melodii nakłada swoje rytmy, które wzbogacają, a czasami kontrastują z klawiszami, by ostatecznie zwieńczyć utwór urokliwym punktem kulminacyjnym. Jednak w tytule płyty i niektórych fragmentach nagrań można wyczuć elementy napięcia prowadzące do wspomnień związanych z covidowym zamknięciem. Umieszczony centralnie utwór Talk To Me I'm Sleeping jest echem tego dziwnego stanu zawieszenia, gdy próbowaliśmy nawiązać kontakt z grupą przyjaciół, ale mentalnie byliśmy zupełnie gdzie indziej. Z kolei utwór KTO ciekawie zbudowany na perkusyjnych powtórzeniach naśladujących nieśmiałe pukanie do drzwi, próbuje otworzyć słuchacza na pełen zawirowań świat zewnętrzny. W podobnym kierunku zmierza migotliwa energia kompozycji Hammers. W innym miejscu fabularne właściwości odsłaniają nagrania Greyscale i Dreambend. Oddalone klawisze i melancholijna narracja utworów przywodzi na myśl rozległe krajobrazy, jakby wyjęte z głębokiego snu.
Chociaż muzyczne poszukiwania duetu zdradzają cechy wspólne z katalogowymi twórcami Gondwany, debiutantom udało się uniknąć jawnego powielania brzmień wcześniej wypracowanych przez innych. Pojawienie się czegoś naprawdę oryginalnego wcale nie jest łatwe. Tutaj mamy do czynienia z próbą syntezy rozpoznawalnych brzmień przefiltrowanych przez osobniczą wrażliwość kolektywu z zapałem odkrywającego nowe detale i warstwy dźwiękowe. Kessoncoda stworzyli album, który jest zachęcającym punktem początkowym. Outerstate stanowi intrygujące wprowadzenie do ich ambitnego świata, w niedalekiej przyszłości obiecującego znacznie więcej.
Gondwana Records, 2024
Foto: Siân O'Connor
Solidny debiut w duchu Gondwany, zobowiązujący do intensywnej pracy, być może w następnym rozdaniu skupionej już na "stanie wewnętrznym". Potencjał jest duży.
OdpowiedzUsuńWyrzeźbili swoją niszę gdzieś pomiędzy Hanią Rani a GoGo Penguin. Słucha się całkiem przyjemnie.
OdpowiedzUsuńWakacyjne granie pod gwiazdami, malarsko i pięknie :)
OdpowiedzUsuń"Talk To Me I'm Sleeping" budzi noc ...... małe połyskujące cudeńko!
UsuńChwilami wybrzmiewają tak, jakby byli co najmniej kwartetem
OdpowiedzUsuń