Przejdź do głównej zawartości

Muzyczna topografia czasów ostatecznych


Deafheaven od ponad dekady zajmuje szczególne miejsce na współczesnej scenie muzyki ekstremalnej, konsekwentnie przekraczając granice gatunkowe i przyzwyczajenia słuchaczy. Kalifornijska formacja wypracowała własny język artystyczny, w którym blackmetalowa gwałtowność spotykała się z melancholią shoegaze'u, przestrzennymi strukturami post-rocka i emocjonalną intensywnością wykraczającą daleko poza tradycyjne ramy ciężkiego grania. Każde kolejne wydawnictwo stanowi próbę poszerzenia tego języka, a zarazem świadectwo kompozytorskiej odwagi zespołu. Ostatni album Lonely People With Power [2025] przyniósł spektakularną syntezę dotychczasowych poszukiwań, umacniając pozycję Deafheaven wśród najważniejszych przedstawicieli współczesnego metalu. Tymczasem niespodziewanie opublikowana EP-ka At Work In the Fields of the Bomb [2026] otwiera kolejny rozdział tej ewolucji i kieruje twórczość Amerykanów na obszary wyjątkowo ponure i bezkompromisowe. Trzy kompozycje o łącznym czasie trwania niespełna dwudziestu trzech minut tworzą zwarty, przerażający fresk dźwiękowy, w którym brutalna ekspresja staje się narzędziem opisu świata stojącego na krawędzi zagłady.

Tytuł wydawnictwa nawiązuje do fotograficznego dzieła Roberta Del Trediciego, artysty i aktywisty dokumentującego rzeczywistość związaną z rozwojem oraz funkcjonowaniem arsenału nuklearnego. Jego prace odsłaniają materialny wymiar technologii zdolnej unicestwić cywilizację, ukazując mechanizmy przemysłowe, polityczne i społeczne składające się na infrastrukturę potencjalnej apokalipsy. Deafheaven przenosi tę problematykę w przestrzeń muzycznej wyobraźni, czyniąc z niej podstawę konceptualną całego materiału. Narastające widmo wojny atomowej przenika poszczególne utwory, determinując ich atmosferę, dramaturgię i brzmieniową strukturę. Groza nuklearnego konfliktu przybiera tutaj postać doświadczenia niemal fizycznego, wyrażonego poprzez gwałtowne spiętrzenia dźwięku, dysonansowe faktury oraz przytłaczającą intensywność instrumentalnych kulminacji. Muzyka zdaje się odtwarzać emocjonalny krajobraz rzeczywistości poddanej działaniu sił przekraczających ludzką zdolność pojmowania, prowadząc słuchacza przez kolejne etapy katastrofy i jej przerażających następstw.


Pod względem stylistycznym At Work in the Fields of the Bomb należy do najbardziej agresywnych dokonań Deafheaven. Zespół zdecydowanie eksponuje swoje blackmetalowe korzenie, wzbogacając je o elementy death metalu, sludge’u i doomu. Charakterystyczne dla wcześniejszych nagrań shoegaze’owe pasaże ustępują miejsca napastliwym riffom, szorstkim gitarowym fakturom i gwałtownej rytmice. Dawna skłonność do budowania rozległych, atmosferycznych kompozycji pozostaje jednak istotnym elementem muzycznego języka grupy. Tym razem przejawia się przede wszystkim w sposobie rozwijania utworów, stopniowania napięcia i zestawiania fragmentów o skrajnie odmiennej dynamice. Dzięki temu materiał zachowuje rozpoznawalną tożsamość Deafheaven, mimo wyraźnego przesunięcia stylistycznego w stronę radykalnych odmian metalu.

Otwierający płytę Hunter natychmiast uderza zaborczą ścianą gitar i potężnym brzmieniem perkusji Daniela Tracy’ego. Rozpędzone blast beaty przeplatają się z ciężkimi fragmentami, a liczne zmiany tempa nadają kompozycji gwałtowny, nerwowy charakter. Szczególnie interesująco wypadają partie wokalne George’a Clarke’a pojawiające się w tle. Ich eteryczna, niemal sakralna barwa kontrastuje z brutalnością instrumentów, wprowadzając element gotyckiej grozy. Zderzenie tych dwóch światów pogłębia niepokojącą atmosferę utworu i stanowi jeden z najbardziej intrygujących elementów całego wydawnictwa. 

Krótki Three Princes pełni funkcję atmosferycznego przerywnika, oddzielającego otwierającą kompozycję od monumentalnego finału. Jego oszczędna forma podtrzymuje napięcie i przygotowuje słuchacza na trzynastominutowy utwór Sorry Laid the Hearth, będący kulminacją całego materiału. Nagranie rozwija się poprzez kolejne fale konfrontacyjnych gitar, szaleńczych blast beatów i gwałtownych zmian rytmicznych. Szczególne wrażenie robi jego końcowa część, w której rozpędzona ściana dźwięku stopniowo przechodzi w powolny, miażdżący fragment o wyraźnie doomowym charakterze. Gotyckie partie syntezatorów dodatkowo wzmacniają atmosferę grozy, ilustrując firmową skłonność Deafheaven do łączenia ekstremalnej intensywności z dobrze przemyślaną dramaturgią.

Istotny wpływ na charakter wydawnictwa miała współpraca z producentem Arthurem Rizkiem, znanym między innymi z nagrań Blood Incantation, Power Trip i Soulfly. Jego doświadczenie w pracy z ekstremalnymi odmianami metalu wyraźnie przekłada się na brzmienie At Work in the Fields of the Bomb, które ostatecznie należy uznać za jedno z najbardziej intensywnych wydawnictw w dorobku Deafheaven. Całość nabiera przy tym osobliwie awangardowego charakteru, wynikającego z zestawienia prymitywnej wręcz brutalności z wyszukanym podejściem do aranżacji. To muzyka operująca skrajnościami. Tutaj każdy element zostaje podporządkowany budowaniu atmosfery wszechogarniającej katastrofy, której zatrważająca masa zdaje się przygniatać słuchacza.


Roadrunner Records, 2026
Foto: Janusz Kamiński 



Komentarze