Przejdź do głównej zawartości

Poskładać świat na nowo


Prawdopodobnie żyjemy na końcu pewnej epoki: po wielkich obietnicach, po nadziei, po kulturze, może nawet po samym języku, który coraz częściej wydaje się złożony z losowych zdań maszynowej przypadkowości. Greg Freeman, amerykański muzyk indie rockowy dopisuje do tej listy jeszcze rock’n’roll. Zostało więc niewiele. Jednak życie toczy się dalej, choć przestało być jasne, dokąd właściwie zmierza. 

All Set the Bone [2026] jest płytą o tym dziwnym "dalej", o napięciu, stracie, zmęczeniu i poczuciu, że wszystko ważne wydarzyło się już wcześniej. Freeman zaczyna od słów: Czas dołączyć do świata, który spieprzyłeś – jakby na nowo chciał oswoić miejsca, z których chcielibyśmy uciec. Jednak album nie jest wizją katastrofy – bardziej projekcją małych końców przeżywanych po cichu, jak również upartą potrzebą, żeby coś z tego rozpadu ulepić. Freeman nie szuka łatwego pocieszenia. Artystę interesują chwile, gdy człowiek musi przyjąć konsekwencje własnych decyzji i przełożyć konkretne doświadczenia na język codziennych zmagań o przetrwanie.

W utworze Totaled prywatny wymiar tego trudu zostaje przedstawiony za pomocą rozbitej i odholowanej Toyoty. Samochód staje się punktem wyjścia do szerszych opowieści o stracie i próbie określenia własnej postawy wobec znacznie poważniejszych wydarzeń. Freeman często działa właśnie w ten sposób: zamiast pisać o abstrakcyjnym końcu świata, wybiera konkretny przedmiot, wokół którego buduje szerszą refleksję. Najlepiej widać to w nagraniu Withdrawn, gdzie pojazd zostaje zestawiony z obrazem masowej śmierci. Toyota traci tu swoją indywidualność i staje się częścią anonimowego krajobrazu zniszczenia. To jeden z mocniejszych przykładów talentu Freemana do zamieniania szczegółów codzienności w nośne symbole. Podobną funkcję pełni fragment tekstu odnoszący się do lokalnych protestów z maja 1968 roku, w którym uczestnicy dawnego buntu zostają niczym owady zatopieni w bursztynie. Dawna obietnica rewolucyjnej wolności zostaje tutaj skonfrontowana z ulotnością wspomnień i upływem czasu. Ważnym tematem All Set the Bone jest również izolacja: Kiedy jestem sam, mogę być każdym, ale kiedy jestem z tobą, jestem tylko sobą. W piosence Loser’s Prize Freeman przedstawia człowieka, który własną twierdzę bezpieczeństwa zamienia w więzienie. Samowystarczalność i potrzeba ochrony własnego świata prowadzą do zamknięcia, stającego się kolejną barierą. 


Tematyka piosenek znajduje odpowiednie odbicie w muzyce. Garrett Linck, Joey Sullivan, Carney Hemler, Scott Daniel i Sam Atallah tworzą zespół, który swobodnie przechodzi od oszczędnych fragmentów do bardziej dynamicznych, rockowych struktur. Indu pokazuje popową stronę Freemana, Decade ma większy rozmach aranżacyjny, a Tortured należy do najbardziej agresywnych utworów płyty. Przesterowane gitary, pulsująca perkusja i napięty wokal zamieniają tu emocje w fizyczne doświadczenie. Produkcja Johna Congletona pozwala zachować równowagę między surowością a lirycznym przekazem. W utworze Withdrawn oszczędna instrumentacja pozostawia miejsce dla ziarnistej barwy głosu Freemana, podczas gdy Marooned stopniowo zwiększa napięcie. 

Costs należy do najbardziej społecznych utworów albumu. Cięcie kosztów utrzymania staje się tutaj metaforą szerszego procesu, w którym wydatki redukują czas, bliskość i poczucie wspólnoty. To jeden z mocniejszych fragmentów płyty, ponieważ jej wymiar wynika bezpośrednio z codziennego doświadczenia. Decade rozwija podobny temat, zestawiając rutynę pracy z poczuciem, że historia przyspiesza. Czas spędzony na wykonywaniu tych samych czynności zderza się ze świadomością gwałtownych przemian. Freeman nie odpowiada na ten stan kolejną deklaracją. W zamian proponuje ruch i zmianę kierunku. Ten sposób myślenia dobrze oddaje charakter całej płyty. Twórca nie próbuje wrócić do dawnej równowagi, lecz szuka sposobu funkcjonowania po jej utracie. Jego teksty często balansują między osobistym wyznaniem, społeczną obserwacją i absurdem, dzięki temu All Set the Bone zachowuje dystans, by uniknąć niepotrzebnego patosu. To album świadomy kryzysu, lecz niezafascynowany katastrofą. Jego przesłanie pozostaje skromne, ale konkretne: odzyskać kierunek, zaakceptować zmiany i nie uciekać przed innymi. Tytuł płyty dobrze oddaje ten stan: po rozpadzie pozostaje góra kości, na których zawsze można zbudować coś nowego.



Transgressive Records, 2026
Foto: Agata Ferrari Bravo

Komentarze